logo__1logo__2


Aktualności


Zdjęcie do aktualności

2011-07-01
Inauguracja polskiej prezydencji w Unii Europejskiej

...więcej

Wpis z 2010-04-20 (15:58:58) « powrót  
Poprzedni wpisNastępny wpis  

Google tłumaczy ten świat.


Ponad dwa lata temu Google udostępniło polskim internautom swoje uniwersalne narzędzie - Google Translate czyli Google Tłumacz. Aplikacja ta ma postać użytecznej wtyczki wbudowanej w pasek narzędzi Google. Według laików aplikacja Google Tłumacz to forma tłumaczenia automatycznego, pozwalająca robić tłumaczenia pisemne zarówno fragmentów tekstu jak i całych stron www. W rzeczywistości narzędzie to korzysta z gigantycznej biblioteki TM czyli pamięci tłumaczeniowych. Pamięci te tworzą wykonane wcześniej i zweryfikowane przez doświadczonych tłumaczy zestawy dwujęzycznych tekstów o szerokim spektrum tematyki i złożoności.

Dwa lata użytkowania, ale i prac nad doskonaleniem tego narzędzia, zaowocowały dość udanym i praktycznym efektem. Google Tłumacz potrafi w sposób mniej lub bardziej zrozumiały przetłumaczyć dość długie frazy. Jeszcze lepiej aplikacja tłumaczenia Google daje sobie radę z zawartością stron internetowych. Dla osób nie znających języka strony www możliwość przetłumaczenia jej zawartości na język polski to ogromna pomoc i wartość dodana serwisu Google. Oczywiście tłumaczenia te nie są doskonałe, bywają bardzo koślawe, niepełne lub zgoła mylące. Przykład - tłumaczenie tytułu autentycznej wiadomości z Onet.pl "Starcie na szczytach PO; jak trzeba, to i z przytupem" zaowocowało takim tworem "AFTER the start at the top; as you are and przytupem".

Jednak bezpośrednie tłumaczenia Google często pozwalają z grubsza zorientować się w treści strony i wytypować to, co jest najbardziej interesujące dla czytelnika. I tylko te wybrane strony zlecić do tłumaczenia przez tłumacza póki co niezastąpionego, czyli... człowieka.

Czy jest coś, co może nas zaskoczyć? Wszystko przed nami. Google nie ustaje w wysiłkach na rzecz integracji i komunikacji uniwersalnej w wymiarze globalnym. Jednym z efektów tych starań jest funkcja automatycznego "tłumacza" wbudowana w telefon komórkowy nowej generacji. Wystarczy takim aparatem sfotografować tekst obcojęzyczny, włączyć następnie program rozpoznawania sfotografowanego tekstu a oprogramowanie tłumaczące przekonwertuje tekst na wybraną wersję językową.

Póki co to novum znajduje się w fazie testów i udoskonaleń, ale już działa wersja próbna w kombinacji angielsko-niemieckiej. Można się domyślać, że kolejne wersje językowe to tylko kwestia czasu. I to raczej w skali miesięcy niż lat. Cała ta wyrafinowana operacja fotograficzno-tłumaczeniowa nie powoduje nadmiernego obciążenia samego telefonu gdyż główny ciężar rozpoznawanie tekstu, a następnie jego tłumaczenia, biorą na siebie serwery Google a sam telefon pełni funkcję szybkiego i sprawnego terminala.

Czy w tej sytuacji jest sens uczyć się obcych języków? Każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Ale najbardziej zaawansowane narzędzie czy oprogramowanie nie jest w stanie zakwestionować słynnego powiedzenia, iż znajomość choćby jednego obcego języka równoznaczna jest z darem dodatkowego życia. A każde życie jest bezcenne.


Więcej szczegółów na - Google pokazało tłumacza w telefonie

Oceń artykuł 
1 czytelnik ocenił już ten artykuł na: 5


Poprzedni wpisNastępny wpis  



Liczba komentarzy: 1

2010-05-20 o godzinie 12:04:02 bąbel napisał:
tia, bardzo ciekawe...





Dodaj komentarz.

E-mail (obowiązkowe/niewidoczne)
Imię Nazwisko / Nick (obowiązkowe)
Komentarz:

 


Szukaj w blogu  

W temacie
W treści
  



Copyright © 1999-2012 LIDEX Ostatnia aktualizacja 08-02-2012 r.
Mapa strony